Mercosur wykazuje „konstruktywną cierpliwość” po opóźnieniu w podpisaniu umowy o wolnym handlu z UE
Ramírez Lezcano ostrzegł, że opóźnienia te nie spowodują renegocjacji warunków zawartych już pod koniec 2024 r.
Po dziesięcioleciach negocjacji i kluczowym terminie „teraz albo nigdy” wyznaczonym na ten tydzień Blok Wspólnego Rynku Południa (Mercosur) oficjalnie przyjął stanowisko ostrożnego optymizmu po tym, jak Unii Europejskiej (UE) nie udało się osiągnąć krajowego mandatu niezbędnego do podpisania w tę sobotę historycznej umowy o wolnym handlu (FTA).
Odroczenie, potwierdzone podczas 67. Zwyczajnego Posiedzenia Rady Wspólnego Rynku w piątek, przesunęło datę podpisania na 12 stycznia 2026 r. w Asunción w Paragwaju.
Atmosferę sobotniego spotkania ministerialnego przed szczytem charakteryzowała mieszanka frustracji i pragmatycznej rezygnacji, gdy państwa członkowskie zareagowały na prośbę UE o więcej czasu.
Minister spraw zagranicznych Urugwaju Mario Lubetkin wyraził swoje rozczarowanie i zauważył, że porozumienie pozostaje priorytetem, ale obecnie znajduje się w martwym punkcie ze względu na „brak konsensusu” w Europie.
Ze swojej strony minister spraw zagranicznych Paragwaju Rubén Ramírez Lezcano przestrzegł, że choć podtrzymują konstruktywną postawę, nie zgodzą się na renegocjację warunków uzgodnionych już pod koniec 2024 roku.
Najwyższy dyplomata Argentyny Pablo Quirno nadal optymistycznie oceniał, że porozumienie dobiega końca i podkreślił, że wspólnym celem pozostaje otwarcie handlu. Przyznał jednak, że Europa musi najpierw rozwiązać swoje „wewnętrzne problemy”.
Mimo że wcześniej groził wycofaniem się, jeśli umowa nie zostanie podpisana w sobotę, prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva złagodził swoje stanowisko po osobistym apelu premier Włoch Giorgii Meloni o „cierpliwość”. Lula zgodził się na odroczenie, nazywając pakt „niezwykle ważnym” dla globalnego multilateralizmu.
Opóźnienie w dużej mierze przypisano ostremu sprzeciwowi Francji i wątpliwościom ze strony Włoch, podsycanym w ostatniej chwili gwałtownymi protestami chłopskimi w Brukseli. Protestujący pod hasłami takimi jak „Stop Mercosurowi!” obawiają się, że napływ południowoamerykańskiej wołowiny i soi wywoła nieuczciwą konkurencję.
W odpowiedzi UE zaproponowała nowe „klauzule ochronne” mające chronić europejskich producentów. Przywódcy Mercosuru przestrzegli jednak, że mechanizmy te muszą być stosowane w sposób „zgodny” z tym, co zostało już wynegocjowane i nie mogą służyć jako wymówka dla nowych ograniczeń.
Ponieważ Paragwaj przygotowuje się do objęcia w najbliższą sobotę pro tempore przewodnictwa w bloku, uwaga wykracza poza porozumienie z UE. Ramírez Lezcano wezwał do „rewitalizacji” bloku, aby zaradzić wewnętrznym asymetriom, szczególnie w krajach śródlądowych, takich jak Paragwaj.
Agenda bloku na rok 2026 obejmuje eliminację wszelkiej biurokracji w celu zmniejszenia kosztów eksportu oraz uproszczenie ceł w celu pobudzenia handlu wewnątrzregionalnego. Jednocześnie Argentyna dołączyła do Urugwaju, wzywając do wprowadzenia „złagodzonych zasad”, które umożliwią państwom członkowskim realizację dwustronnych umów handlowych równolegle z negocjacjami na poziomie bloku.
Na spotkaniu ministerialnym poruszono także kwestię stabilności regionalnej. Quirno zdecydowanie potępił reżim Nicolása Maduro w Wenezueli, nazywając go „dyktaturą”, która nie respektowała procesów demokratycznych. Obiecał, że Buenos Aires będzie w dalszym ciągu przedstawiać na forach międzynarodowych skargi dotyczące łamania praw człowieka.

