Kilka stacji serwisowych, które nie przewodzą rynku, zaczęło mieć zastosowanie od weekendu wzrost o 850 G. na litr w cenach paliw. Środek reaguje na wpływ konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, który wygenerował presję na międzynarodowe koszty surowe, szczególnie po uczestnictwie Stanów Zjednoczonych w regionie.
Wzrost wpływają zarówno na benzynę, jak i olej napędowy, a już zostały wdrożone przez firmy takie jak Compasa, Petrosur, Energy, Tega Oil, Fuelpar i Corona. Tymczasem firmy z większą obecnością, takie jak Shell, Copetrol i Petrobras, nadal nie dostosowały swoich stawek, chociaż oczekuje się, że zrobią to w ciągu najbliższych kilku dni.
Dzięki temu dostosowaniu cena Common Diesel kosztowała G. 7620 za litr, podczas gdy olej napędowy premium wzrósł do G. 9.570. Jeśli chodzi o benzynę, nowe wartości to: G. 6560 dla 88 oktanu, G. 7.060 dla 93 oktanu i G. 8,560 dla 97 oktanu.
Ze swojej strony Petrropar nadal utrzymuje ceny obniżone w maju, kiedy na wszystkich stacjach ogłoszono ogólną redukcję G. 270 na litr. Jednak z sektora nie wyklucza dostosowania, jeśli trend wzrostowy jest utrzymywany na rynku międzynarodowym.
W przypadku Petromax oczekuje się, że nowe wartości wejdą w życie między dziś a jutro, podczas gdy inni dystrybutorzy oceniają kolejne kroki. Możliwość uogólnionego wzrostu generuje troskę wśród użytkowników, zwłaszcza tych, które zależą od paliwa do pracy lub poruszania się codziennie.

