Mercosur zwraca się do Azji, negocjując z Japonią i nie rozstrzygając kwestii podziału kwot UE
Otwarcie na Japonię, rynek liczący około 120 mln ludzi, przedstawiano jako główne zobowiązanie bloku po tymczasowym wejściu w życie porozumienia z UE.
Mercosur ogłosił we wtorek rozpoczęcie negocjacji handlowych z Japonią i potwierdził swój zamiar dywersyfikacji sojuszy z Azją podczas odbywającego się co pół roku szczytu w Asunción, podczas którego Paragwaj przekazał Urugwajowi pro tempore przewodnictwo bloku. Spotkanie zakończyło się jednak bez porozumienia w sprawie wewnętrznego podziału kwot eksportowych traktatu z Unią Europejską i po raz kolejny ujawniło różnice między Argentyną i Brazylią w sprawie kierunku bloku.
Otwarcie na Japonię, rynek liczący około 120 mln ludzi, przedstawiano jako główne zobowiązanie bloku po tymczasowym wejściu w życie porozumienia z UE. Strony odbyły już dwa spotkania techniczne w styczniu i marcu, a ostateczny impuls nastąpił po spotkaniu prezydenta Brazylii Luiza Inácio Lula da Silva z premierem Japonii Sanae Takaichi podczas czerwcowego szczytu G7. Lula potwierdził, że blok będzie także dążył do negocjacji z Chinami i pracuje nad porozumieniami z Kanadą, Wietnamem, Indiami i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.
Szczyt za zamkniętymi drzwiami nie odblokował podziału przyznanych przez Brukselę kwot preferencyjnych. Prezydent-gospodarz, Santiago Peña, ubolewał nad „gorzkim smakiem” początkowej realizacji porozumienia i powtórzył żądanie Paragwaju dotyczącego uzyskania 25% kwot, podkreślając, że jego sytuacja jako kraju śródlądowego wiąże się z wyższymi kosztami logistycznymi. „To nie kaprys, to kwestia sprawiedliwości” – powiedział. W przypadku braku porozumienia pierwszy bezcłowy wywóz produktów takich jak jaja, ryż i miód odbywał się na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy”.
Szczyt upłynął pod znakiem nieobecności prezydenta Argentyny Javiera Milei, którego zastąpił jego kanclerz Pablo Quirno. Milei pozostał w Argentynie, aby zreorganizować swój gabinet i przygotować się do inauguracji nowego szefa sztabu Diego Santilliego, dzień po przyjęciu w Buenos Aires brazylijskiego senatora Flávio Bolsonaro, głównego rywala Luli w październikowych wyborach. Quirno zwrócił się o uelastycznienie wspólnej taryfy zewnętrznej, aby umożliwić dwustronne negocjacje z krajami trzecimi: „Blok, który zamierza konkurować w XXI wieku, nie może utrzymać izolujących go struktur taryfowych” – stwierdził, do stanowiska, któremu towarzyszyły niuanse, prezydent Urugwaju Yamandú Orsi.
Natomiast Lula bronił wzmacniania jedności regionalnej „ponad wszelkimi różnicami ideologicznymi” i przeznaczył 100 mln dolarów rocznie przez następną dekadę na Fundusz Konwergencji Strukturalnej Mercosur, mający na celu zmniejszenie asymetrii z mniejszymi partnerami. Orsi, który w przyszłym semestrze będzie sprawował przewodnictwo bloku, spodziewał się, że będzie promował „bardziej nowoczesny, otwarty na świat Mercosur”. Na szczycie poświęcono także minutę ciszy w ramach solidarności z Wenezuelą w związku z zeszłotygodniowymi trzęsieniami ziemi – Peña wyraził pragnienie, aby zawieszony w bloku kraj ponownie się zintegrował – i jednomyślnie poparł rząd Boliwii po blokadach, które sparaliżowały kraj.

