Władza Wykonawcza uchyliła dekrety nr 5306/2026 i nr 5307/2026 ustalające stawki za energię elektryczną poniżej kosztów dla tzw. „przemysłów konwergentnych”, sztucznej inteligencji, wydobywania kryptowalut, zielonego wodoru, po fali krytyki i plotek o możliwej rezygnacji prezesa ANDE Félixa Sosy.
Podczas zaimprowizowanej konferencji szef sztabu Javier Giménez wyjaśnił, że środek ten ma na celu zrównoważenie finansów ANDE i utrzymanie warunków konkurencyjnych w celu przyciągnięcia inwestycji na dużą skalę w celu zużycia większej ilości energii wytwarzanej w spółkach dwunarodowych.
Minister przemysłu i handlu Marco Riquelme bronił potrzeby przewidywalności w celu przyciągnięcia wielomilionowych inwestycji i uzasadniał elastyczność umów jako narzędzie negocjowania projektów na dużą skalę.
„Kraj się rozwija i ANDE musi towarzyszyć temu rozwojowi, którego celem jest zaprzestanie eksportu energii i wykorzystanie jej w Paragwaju. W dalszym ciągu eksportujemy 50% tej energii” – powiedział Giménez.
Félix Sosa zaprzeczył, jakoby wywierał presję z zewnątrz i stwierdził, że praca miała charakter zbiorowy. „Chciałem wyjaśnić wszystkim obecnym mediom, ogólnie obywatelom, że w żadnym momencie nie spotkałem się z jakąkolwiek presją ze strony żadnego sektora. To, co się tutaj wydarzyło, od początku analizy tych dekretów to efekt pracy zespołowej” – powiedział Sosa.

