Paragwaj ogłasza wakacje po awansie do 1/8 finału Pucharu Świata po pokonaniu Niemiec
W dekrecie stwierdza się, że Paragwaj „pokazał światu” swoją zdolność do stawiania oporu i że rząd „nie może pozostać obojętny na to osiągnięcie”.
Prezydent Paragwaju Santiago Peña ogłosił w najbliższy wtorek, 30 czerwca, świętem narodowym, aby uczcić awans reprezentacji swojego kraju do 1/8 finału Mistrzostw Świata 2026 po wyeliminowaniu Niemiec w rzutach karnych. „Dziś świętuje cały kraj” – napisał prezydent na portalu społecznościowym X, gdzie opublikował dekret i pogratulował drużynie, którą nazwał La Albirroja.
Mecz 1/8 finału rozegrany w poniedziałek w Bostonie zakończył się wynikiem 1:1 w regulaminowym czasie gry i dogrywce, a o zwycięstwie zdecydowała drużyna z Ameryki Południowej na podstawie dwunastu etapów wynikiem 4:3. To pierwszy raz, kiedy Niemcy, czterokrotny mistrz świata, odpadli z Pucharu Świata po przegranej w rzutach karnych. Zespół prowadzony przez argentyńskiego trenera Gustavo Alfaro zagra w 1/8 finału w Filadelfii 4 lipca przyszłego roku ze zwycięzcą meczu Francja-Szwecja.
W dekrecie stwierdza się, że Paragwaj „pokazał światu” swoją zdolność do stawiania oporu i że rząd „nie może pozostać obojętny na to osiągnięcie”. Peña powołał się na tę władzę po raz drugi: uchwalona we wrześniu ubiegłego roku ustawa pozwala mu ogłosić do trzech świąt w roku dla upamiętnienia specjalnych okazji, a po raz pierwszy skorzystał z niej w tym samym miesiącu, kiedy Albirroja przypieczętowali sobie kwalifikację do mistrzostw świata piętnaście lat po ostatnim udziale w Republice Południowej Afryki w 2010 roku.
Na boisku Paragwaj przez większą część meczu utrzymywał terytorialną dominację Niemiec, kontrolowając posiadanie piłki, nie stwarzając sobie klarownych sytuacji. Amerykanie z Ameryki Południowej objęli prowadzenie po strzale główki napastnika Julio Enciso, uznawanego za jedną z największych obietnic w kraju, zanim w drugiej połowie wyrównał Niemiec Kai Havertz. Utrata Enciso z powodu kontuzji zmusiła drużynę do reorganizacji, która w końcówce i dogrywce oparła się niemieckiemu oblężeniu.
W serii rzutów karnych bramkarz Paragwaju obronił dwa strzały, podczas gdy po stronie niemieckiej kilku zawodników nie trafiło. Decydującego gola strzelił obrońca Gustavo Canale, który przypieczętował kwalifikacje. Wynik ten stanowi jedną z największych niespodzianek turnieju rozgrywanego w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie i oznacza powrót Paragwaju do rundy pucharowej Pucharu Świata. Zespół nie przeszedł fazy grupowej od Mistrzostw Świata w Republice Południowej Afryki w 2010 roku, kiedy dotarł do ćwierćfinału, co było jego najlepszym historycznym występem w rozgrywkach.

